Z naszej praktyki z podopiecznymi widzimy trzy najczęstsze błędy w interpretacji BMI. Po pierwsze, panika na BMI 25,6: osoba o wzroście 170 cm waży 74 kg, BMI pokazuje nadwagę i pierwszą myślą jest „muszę natychmiast schudnąć 5 kg”. W praktyce to często waga zdrowa, jeśli osoba ma rozwiniętą muskulaturę. Najpierw sprawdzamy obwód talii (powyżej 80 cm u kobiet = sygnał) i procent tkanki tłuszczowej, dopiero potem decydujemy o redukcji. Po drugie, „skinny fat” przy prawidłowym BMI. Osoba z BMI 22 może mieć 35% tkanki tłuszczowej i obwód talii 85 cm, czyli kliniczną otyłość brzuszną mimo „prawidłowego” wyniku w kalkulatorze. Z naszej praktyki to częściej występuje u kobiet po 35. roku życia, które straciły masę mięśniową przez siedzący tryb życia. Po trzecie, seniorzy z BMI 26–28, którzy chcą schudnąć „do normy”. W tej grupie redukcja często szkodzi, bo zabiera masę mięśniową i zwiększa ryzyko upadków. Zamiast spadku BMI z 27 do 24 zalecamy utrzymanie masy ciała i wzmocnienie mięśni poprzez trening siłowy. Wynik 27 u 70-latki to nie problem do rozwiązania, tylko stan do utrzymania.
Komentarz dietetyka: dlaczego BMI to przesiew, a nie diagnoza
BMI to wskaźnik z 1832 roku opracowany przez belgijskiego matematyka Adolphe’a Queteleta jako wzór statystyczny dla populacji, nie dla pojedynczego pacjenta. Metaanaliza Okorodudu i wsp. z 2010 roku pokazała, że przy progu BMI 30 wskaźnik prawie się nie myli, gdy wskazuje otyłość (swoistość 97%), ale nie wychwytuje ponad połowy osób z nadmiarem tkanki tłuszczowej (czułość 42%). Najczęściej myli się u sportowców, seniorów, kobiet w ciąży, dzieci i osób o skrajnej budowie ciała, dlatego w tych grupach BMI wprowadza w błąd.
25,5 to sygnał do sprawdzenia obwodu talii i procentu tkanki tłuszczowej. BMI 30 z obwodem talii 85 cm u kobiety to inna sytuacja niż BMI 30 z obwodem 95 cm, bo mimo tego samego BMI rekomendacje będą się różniły. Nie ma uniwersalnej odpowiedzi „BMI 26 = nadwaga = redukcja”. Jest tylko sekwencja kolejnych pomiarów, które razem dają obraz rzeczywistego stanu zdrowia.
Leszek Racut, dietetyk kliniczny z 10-letnim doświadczeniem, współzałożyciel Dietetyki #NieNaŻarty