Wybrał soje zamiast mięsa, żeby ratować planetę. Dieta a globalne ocieplenie.

24 sierpnia 2020 Autor: Arkadiusz Matras

Produkcja jednego burgera wołowego to 2400 litrów wody. Tyle co 40 pryszniców. Burger sojowy to niecałe 3 prysznice. Rezygnując z 200 g wołowiny oszczędzasz tyle gazów cieplarnianych, ile potrzeba do przejechania 45 km samochodem. Twój wybór ma znaczenie, szczególnie jeżeli chcesz żyć na zielonej planecie, którą znasz z młodości. Przekonaj się na liczbach co zyskujesz jedząc więcej roślin.

Wybrał soje zamiast mięsa, żeby ratować planetę. Dieta a globalne ocieplenie.
Spis treści

Każdy, niezależnie od tego czy je mięso czy nie, zasługuje na taki sam szacunek. Chcąc ratować planetę przed katastrofą klimatyczną nie musisz przechodzić na weganizm. Pamiętaj, że samo ograniczenie mięsa (głównie wołowiny i baraniny), nabiału i jaj na korzyść warzyw, owoców, nasion roślin strączkowych i zbóż będzie już dobrym krokiem. Dla początkujących bohaterów chroniących planetę polecamy dietę fleksitariańską.

Czy globalne ocieplenie istnieje?

Tak, globalne ocieplenie istnieje. Co ważniejsze zmiany klimatu to nie tylko globalne ocieplenie. To też częstsze susze i powodzie czy groźniejsze w skutkach huragany. Napiszę więcej – człowiek ma na to wpływ. Bardzo duży wpływ. Jeżeli jesteś sceptyczny to zachęcam Cię do przeczytania raportu Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC) na temat globalnego ocieplenia [1]. Tylko uprzedzam, raport pisany jest w sposób naukowy i ma 630 stron. Odpowie on jednak na większość pytań nawet największego sceptyka.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że zmiany klimatu to cholernie skomplikowana sprawa i wpływa na nią mnóstwo czynników. Kupowanie ubrań na jeden wieczór, częste latanie samolotami czy kupowanie nowego iPhona, mimo iż stary jest jeszcze sprawny – to wszystko ma wpływ. Nasze wybory żywieniowe to jedynie część całej układanki. Z uwagi na fakt, że jesteśmy dietetykami, dziś skupimy się wyłącznie na wpływie wyborów żywieniowych na zmiany klimatu.

Ile produkujemy mięsa, jaj i nabiału

Niestety, to co ląduje na Twoim talerzu wpływa na zmiany klimatu. Piszę „niestety”, ponieważ jako świat jemy bardzo dużo produktów pochodzenia zwierzęcego. Wyobraź sobie, że prawie każdy mieszkaniec Sopotu (35 000 mieszkańców) buduje własną Wieżę Eiffla, a Ty następnie ważysz każdą z osobna i sumujesz wynik. Osiągnąłbyś kosmiczną liczbę około 341 160 000 000 kilogramów. Właśnie tyle mięsa wyprodukowaliśmy na świecie w 2018 roku. Tak, tu nie ma pomyłki – 341 milionów ton mięcha, głównie drobiu, wieprzowiny i wołowiny [2]. 

Podobnie jest z mlekiem. W 2018 roku wyprodukowaliśmy 843 miliony ton mleka [3].

Ryb i owoców morza w 2013 wyprodukowaliśmy prawie 155 milionów ton [4], a jaj w 2018 prawie 77 milionów ton [5]. Dlaczego o tym piszę?

Jedzenie, a emisja gazów cieplarnianych

„No dobra, ale co da moja zmiana wołowiny na soję, skoro wielkie korporacje nadal będą emitować gazy cieplarniane” – pomyślało prawie 8 miliardów ludzi na świecie. Ale zanim przejdziemy do dyskusji o tym, czy decyzja pojedynczych osób ma wpływ, to usiądź proszę wygodnie, bo ta informacja zwali Cię z nóg.

Produkcja żywności stanowi 21-37% emisji gazów cieplarnianych produkowanych przez człowieka [6]. Licząc wszystko. Licząc Twój lot do Tajlandii, dojazd do pracy nowym samochodem, kupno nowego ubrania czy włączoną klimę w Twoim open space w centrum Warszawy. Co ważniejsze, FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wyliczyła, że z tych 21-37%, aż 18 p.p (punktów procentowych) stanowi produkcja mięsa [7]. Specjalnie dla Ciebie przetłumaczyliśmy wykres przygotowany przez Environmental Working Group, abyś mógł zobaczyć, które produkty są najbardziej emisjotwórcze [8].

Dbam o klimat - stosunek emisji gazów cieplarnianych do spożycia żywności

Chciałbym jedynie zaznaczyć, że te liczby mogą się różnić w zależności od sposobu produkcji danej żywności. Przykładowo, rozstrzał dla wołowiny może być nawet 12-krotny. Jednak, jak zaznaczają sami autorzy metaanalizy „Co najbardziej uderzające, wpływ produktów pochodzenia zwierzęcego o najmniejszym wpływie na zmiany klimatu zazwyczaj przewyższa wpływ substytutów roślinnych”  [9]. 

Ktoś może pomyśleć – no dobrze, ale kilogram wołowiny to 200 g białka, a kilogram ryżu to tylko 70 g, do tego słabszej jakości. Niekiedy można się spotkać z krzykliwymi nagłówkami, że pomidory są bardziej obciążające dla środowiska niż wieprzowina, bo autor przeliczył emisję gazów cieplarnianych w przeliczeniu na kalorie. 

Przeczytaj także: Białko roślinne nie jest bezwartościowe (nawet jeżeli kulturysta tak powiedział)

Jednak przeliczenie zarówno na kcal jak i na białko też ma swoje ograniczenia - przykładowo mimo jedzenia ~400-800 g warzyw i owoców i dzięki temu potężnego wkładu w swoje zdrowie, dostarczysz jedynie ~80-400 kcal, czyli tyle co 50-400 g wołowiny (w zależności od zawartości tłuszczu). Podobnie jest w przypadku białka, gdzie np. strączki są w miarę podobne do mięsa, ale chleb już nie. W każdym razie niżej podsumowałem kilka przykładowych produktów w przeliczeniu na każdy z parametrów [8, 10].

Tabela 1. Emisja gazów cieplarnianych związana z produkcją żywności
ProduktkgCO2eq / 1 kg produktukgCO2eq / 100 g białka
kgCO2eq / 1000 kcal
Wołowina27 kg49,89 kg*36,44 g*
Żółty ser13,5 kg10,82 kg6,17 kg
Wieprzowina12,1 kg7,61 kg5,15 kg
Łosoś11,9 kg5,98 kg**7,61 kg**
Kurczak6,9 kg5,7 kg***5,34 kg***
Jaja4,8 kg4,21 kg3,24 kg
Ziemniaki2,9 kg2,71 kg0,63 kg
Ryż2,7 kg6,27 kg1,21 kg
Orzechy2,3 kg0,26 kg0,07 kg
Tofu2 kg1,98 kg1,17 kg
Mleko 2%1,9 kg9,5 kg5,25 kg
Pomidory1,1 kg19 kg11 kg

*dane dotyczą wołowiny „beef herd”, czyli przeznaczanej na mięso.
**dane dotyczą „ryb hodowlanych” jako ogółu.
***dane dotyczą „drobiu” jako ogółu.

W głowie rodzi Ci się pewnie pytanie – co to w ogóle oznacza? Zakładając, że jadłbyś codziennie 160 g wołowiny, to w ciągu roku wyemitowałbyś tyle gazów cieplarnianych, co jadąc furą z rocznika 2018 ~13 000 km. 13 tysięcy kilometrów to trasa z Jedliny-Zdroju przez większość stolic zachodniej Europy – Berlin, Brukselę, Paryż, Lizbonę, Madryt, Berno, Wiedeń, Pragę i znów do Jedliny. I taką objazdówkę musiałbyś zrobić dwa razy. Sporo, co?

Zamieniając to na 160 g gotowanej soczewicy, która dostarczy podobnej ilości białka, nie dojechałbym nawet z Jedliny na piwko do Leszka, który urodził się w Kołobrzegu. Mógłbym przejechać bowiem tylko 436 km.

W ciągu roku oszczędzasz więc tyle emisji gazów cieplarnianych, ile powstaje podczas przejechania samochodem 12 500 kilometrów.

Chyba nie będzie lepszego podsumowania niż zdanie Komisji EAT-Lancet. W artykule zatytułowanym „Food in the Anthropocene: the EAT-Lancet Commission on healthy diets from sustainable food systems” opublikowanym w jednym z najlepszych czasopism naukowych na świecie – Lancet, autorzy zwracają uwagę, że zmiany w diecie są konieczne, aby osiągnąć cel jakim jest wzrost temperatury o 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu z okresem przedprzemysłowym do 2050 roku [11].

Jedzenie, a zużycie wody

Być może się zdziwisz, ale jedząc na śniadanie 2 kromki pszennego pieczywa „zjadasz” więcej wody niż pijesz przez rok. Ta woda nazywa się wodą wirtualną. Skąd takie obliczenia? Zakładam, że pijesz około 2 litrów płynów dziennie, a do produkcji 60 g pieczywa potrzeba aż 965 litrów wody [12]. Spytasz „aż tyle”? Tak. Pszenica do wzrostu potrzebuje wody, trzeba też „rozcieńczyć” środki ochrony roślin, z pszenicy wyprodukować chleb. Następnie należy przetransportować go do sklepu i sprzedać. Do tego wszystkiego potrzeba wody. 

To, skoro tyle potrzeba do produkcji chleba, to pewnie już się domyślasz co będzie z wołowiną. Do wyprodukowania kilograma wołowiny zużywa się 15415 litrów wody. 15 ton wody. Starczyłoby na nawodnienie przeciętnej osoby przez 21 lat. Dzieje się tak głównie dlatego, że krowa je dużo roślin, a te rośliny potrzebują do wzrostu płynów. Woda zużyta na produkcję pasz stanowi ~99% śladu wodnego wołowiny [13]. Mekonnen i Hoekstra przyrządzili też tabelę, w której porównali zużycie wody na kilogram produkty, 1000 kcal i 100 g białka.

Tabela 2. Zużycie wody związane z produkcją żywności
ProduktLitr / 1 kg żywnościLitr / 100 g białkaLitr / 1000 kcal
Warzywa32226001540
Warzywa korzeniowe3873100470
Owoce962180002090
Zboża16442100510
Rośliny strączkowe405519001190
Orzechy9063139003630
Mleko102031001820
Jaja326529002290
Kurczak432534003000
Wieprzowina598857002150
Jagnięcina876363004250
Wołowina154151120010190

Żeby lepiej to zobrazować – przeciętny prysznic trwa ~8 minut i zużywa 60 litrów wody [14]. Idąc analogią z akapitu na temat emisji gazów cieplarnianych – 160 g wołowiny to 2466 litrów wody, czyli 41 dni dbania o higienę. Można więc powiedzieć, że rezygnacja z codziennej, 160 g porcji wołowiny równoważna jest z rezygnacją jednego prysznicu dziennie na… 41 lat. Zachowując obiektywizm, przy produkcji jednego kilograma soczewicy zużywamy 5874 litrów wody [15]. Różnica jest mniejsza niż w przypadku emisji gazów cieplarnianych, ale nadal bardzo znacząca. Codzienna, 160 g porcja to 940 litrów wody, czyli 16 pryszniców. Zamieniając więc wołowinę na soczewicę, w ciągu roku oszczędzisz 557 048 litrów wody. Czy to dużo?

Do wanny podczas kąpieli wlewasz około 110 litrów. Ilością wody, która Ci zostanie mógłbyś więc zapełnić 5064 wanien. Chciałem zrobić grafikę, żeby to zobrazować, ale tyle wanien się na niej nie zmieściło.

To wszystko jest tak ważne dlatego, że Polska według FAO jest krajem z deficytem wody [16]. Kiedy w Europie na jednego mieszkańca przypada około 4500 m3/rok, na każdego Polaka dysponujemy jedynie wartością 1566 m3/rok [17]. Globalne ocieplenie może też napędzać zmiany w zasobach wody. 

Jedzenie, a zużycie lądu

Aktualnie system rolniczy zajmuje 43% światowego obszaru wolnego od lodu i pustyni. 87% z tych 43% przeznacza się na produkcje żywności [9]. Jak się domyślasz, w przypadku zajmowanego lądu produkty odzwierzęce też wypadają gorzej niż produkty roślinne. Gdybyśmy wszyscy na świecie przyjęli styl żywienia Argentyńczyków, to w 2050 roku potrzebowalibyśmy aż 7,4 Planet Ziemia, aby uprawiać całą żywność [18]. I Argentyna nie jest mocno przejaskrawionym wyjątkiem. Ja nic nie chcę mówić, ale jeżeli nie poczynimy zmian w diecie to za kilkadziesiąt lat możemy obudzić się z ręką w nocniku. Jako świat, po prostu nie będziemy mieć tyle powierzchni, aby zwierzęta przeznaczone do zjedzenia hodować.

Czyżby słowa rapera Małpy „wciąż nie potrafimy dbać o ulicę, a chcemy podbijać kosmos i dzielić się księżycem” miały ziścić się jeszcze w XXI wieku?

Do powyższych wyzwań jak zmiany w emisji gazów cieplarnianych, zużyciu wody oraz lądu należy też dodać wyższy potencjał zakwaszający produktów odzwierzęcych oraz większy potencjał eutrofizacji [11].

Nie musisz przechodzić na weganizm!

Jak zauważyłeś, z premedytacją rzadko używamy stwierdzenia „dieta wegańska”, a częściej wspominamy o diecie roślinnej czy fleksitariańskiej. Wielu z nas nie wyobraża sobie już nigdy w życiu nie zjeść plasterka żółtego sera czy schabowego u babci. I ja to całkowicie rozumiem.

Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nie musimy z dnia na dzień wywracać swojego życia o 180 stopni, aby ratować planetę. Wystarczy, że ograniczymy na początku 1-2 najbardziej emisyjne produkty z naszej diety. Przykładowo, w USA, wołowina wagowo stanowi 4% sprzedawanej żywności, a odpowiada za 36% emisji związanych z żywnością [19]. Wystarczy zamiast wołowiny do spaghetti wybrać wieprzowinę – dla Ciebie w smaku różnica nie będzie wielka, a dla klimatu zrobisz coś dobrego. Obliczono również, że zmniejszając spożycie mięsa i nabiału o połowę, w Unii Europejskiej zmniejszymy emisję gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa o 25-40% [20].

Każdy z nas zaczyna z różnego poziomu, dlatego niżej przedstawiamy wykres [21], aby pokazać ile gazów cieplarnianych możesz oszczędzać, przechodząc przez kolejne etapy ograniczenia produktów odzwierzęcych. Jeżeli stosujesz przeciętną Polską dietę, gdzie codziennie na obiad leci mięsko – proponujemy dietę fleksitariańską. Jesz już mało mięsa, ale często wlatują skyry i żółty ser? Zostaw sobie od czasu do czasu kurczaka czy wieprzowinę, ale nabiał czy wołowinę zamień na substytuty sojowe.

Dbam o klimat - roczny koszt węglowy na osobę dla najpopularniejszych diet

I ktoś może powiedzieć – „no dobra, ale co mi da te 9 ton ekwiwalentu dwutlenku węgla po przejściu z diety standardowej na weganizm, skoro wielkie korporacje w Chinach nadal emitują więcej CO2?”. Oczywiście temat zmian klimatu jest wielopłaszczyznowy i zmiany powinny iść zarówno systemowo (dotykać wielkich firm) jak i jednostkowo (zmiany w naszych codziennych wyborach). Mam jednak dla Ciebie optymistyczne wieści.

W przypadku rolnictwa, Komisja EAT-Lancet oszacowała, że zmiany w praktykach produkcji żywności (czyli zmiany wprowadzane przez wielkie firmy produkujące jedzenie) mogą zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych o około 10%. Niby spoko, ale kiedy my jako prawie 8 mld pojedynczych osób zaczniemy jeść więcej roślin, a mniej schabowych to możemy zmniejszyć emisję nawet o 80% [11]. Czyli jednak Twoja decyzja coś tam zmienia :) 

Dieta Planetarna – najlepsza dla planety?

Niedawno, komisja EAT wydała raport, w którym oszacowała, że ilość gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery z produkcji żywności, w 2050 roku powinna wynosić 5 Gt CO2eq. Ja wiem, że niewiele Ci to mówi. Ale my już teraz emitujemy do atmosfery 5,6 Gt CO2eq, a ludzi na świecie będzie przybywać. Obliczono, że jeżeli nasze nawyki się nie zmienią, w 2050 roku ta emisja sięgnie 9,8 Gt CO2eq. 

Naukowcy opracowali zatem dietę fleksitariańską, czyli dietę roślinną, która dopuszcza okazjonalne spożycie nabiału, mięsa czy jajek. Nazwali ją Dietą Planetarną. Dzięki niej będziemy chronić planetę ograniczając emisję do wspomnianych wyżej 5 Gt CO2eq [18], a dodatkowo jej prozdrowotne właściwości uchronią przed śmiercią co roku nawet 11,6 mln osób [22]!

Przeczytaj także: Dieta fleksitariańska – najlepszy wybór dla początkującego roślinożercy

Wyrzucanie jedzenia do śmieci

Jeżeli pracowałeś w gastro to z pewnością kojarzysz worki jedzenia, które wyrzucało się na koniec dnia do śmieci. Przeciętny Europejczyk marnuje 158-298 kg jedzenia rocznie [23]. Oczywiście to nie jest tak, że codziennie każdy z nas do śmieci wyrzuca kilogram zgniłych jabłek, albo skiśniętego mleka. Większość marnotrawionej żywności to łańcuchy dostaw itp. Blisko 24% emisji gazów cieplarnianych związanych z żywnością pochodzi z marnotrawionej żywności. 15 p.p pochodzi ze strat w łańcuchu dostaw (złe przechowywanie, brak chłodzenia, psucie w transporcie i przetwórstwie), a 9 p.p pochodzi od nas – detalistów i konsumentów [9]. 

Kiedy poczynimy dalszych obliczeń, dojdziemy do wniosku, że aż 6% wszystkich emisji przez człowieka wynika z marnotrawienia żywności w łańcuchach dostaw i nas – konsumentów. To 6x więcej niż emitują wszystkie wulkany na świecie.

Kiedy IPCC podsumowało ile możemy zaoszczędzić na marnotrawieniu żywności i przejściu na diety roślinnej, okazało się, w najlepszym przypadku moglibyśmy zmniejszyć całkowitą emisję gazów cieplarnianych przez ludzi aż o ~23,5% [24]. Masakra jaki wpływ na zmiany klimatu ma nasza dieta. Jak widzisz, od nas zależy bardzo, bardzo, bardzo dużo. Nie ma się co obrażać na wielkie korporacje – one też muszą powoli odchodzić od tak dużych emisji. To co my możemy zrobić, to skupić się na sobie i wywierać presje poprzez wybór produktów mniej emisyjnych. Przykładowo, my tak układamy diety, aby możliwie rzadko występowały w nich niepraktyczne porcje produktu jak 2 plasterki żółtego sera na tydzień czy łyżka dżemu. Dzięki temu Ty nie tracisz niepotrzebnie pieniędzy, a planeta nie jest obciążona.

Swoją drogą, w raporcie „Diety dla lepszej przyszłości” autorzy zwracają uwagę, że do Diety Planetarnej będziemy musieli dorzucić mniejsze o 50% marnotrawienie żywności, aby zmieścić się w planowanym budżecie 5 Gt CO2eq [18].

Dbam o klimat - wyrzucanie żywności do śmieci

Czy produkty roślinne mogą być obciążające dla klimatu?

Żeby nie było kolorowo – istnieją też produkty roślinne, które dość mocno dają popalić klimatowi. W przypadku emisji gazów cieplarnianych ten problem jest rzadki. Jednym z przykładów są szparagi, szczególnie te transportowane samolotem [25]. W przypadku zużycia wody jest to częstsze. Przykładowo wyprodukowanie kilograma orzechów nerkowca to 14 218 litrów, łuskanych orzechów to 16 095 litrów, kilograma czekolady to 17 196 litrów, a kilograma kawy nawet 18 925 litrów [12]. 

Często jako te problematyczne wymienia się awokado, które na kilogram potrzebuje aż 1981 litrów wody [12], co w porównaniu z innymi warzywami i owocami jest dość dużym wynikiem.

Oczywiście można iść w skrajność i do sałatki jako źródło tłuszczów dolać oliwy zamiast wkroić awokado. Ja chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz – przeciętna porcja wymienionych produktów jest niewielka (~30 g dla orzechów czy ~10 g dla kawy). No dobra, czekoladoholicy mogą wsunąć dużą milkę oreo bez mrugnięcia okiem, ale za porcję producenci uważają za porcje 3 kostki, czyli niecałe 20 g. Dodatkowo, mimo sporego zużycia wody, inne aspekty klimatyczne (emisja gazów cieplarnianych, zakwaszanie gleby, zużycie lądu czy eutrofizacja wód) pozostają mniejsze niż w przypadku produktów odzwierzęcych.

Reasumując, istnieje kilka gorących, nomen omen, roślinnych produktów. Jednak z uwagi na ich korzystny wpływ na zdrowie, niewielkie porcje w przeciętnej diecie i co najważniejsze – aspekty praktyczne – nie zalecamy rezygnowania z nich w swojej diecie.

Warto na koniec dodać, że przy produkcji niektórych z nich (czekolada, kawa) przekracza się pewne bariery etyczne, dlatego warto rozważyć kupno czekolady czy kawy z certyfikatem Fair Trade. Jest to jednak temat na inny artykuł. 

Czy warto kupować lokalnie?

Teraz będzie trochę kontrowersyjnie. Na pierwszy rzut oka logicznym wydaje się, że skoro jem wołowinę z hodowli mojego znajomego rzeźnika to emisja będzie mniejsza niż w przypadku hiszpańskiej wołowiny pokonującej 2500 km zanim trafi na nasz talerz. Okazuje się, że tak, będzie trochę mniejsza, ale te liczby nie robią wielkiej różnicy. 

W Unii Europejskiej transport żywności odpowiada jedynie za 6% śladu węglowego żywności [26], a dla wołowiny wynosi często mniej niż 1% [27]. Chcę przytoczyć jedno badanie dla wszystkich, którzy uważają, że lepsze dla klimatu będzie zjedzenie diety mięsnej (w tym z wołowiną), ale polskiej, niż diety roślinnej z produktami transportowanymi (np. awokado).

W badaniu tym obliczono, że dla przeciętnego obywatela USA korzystniej byłoby na mniej niż jeden dzień w tygodniu zamienić wołowinę i produkty mleczne kurczakiem, rybami i jajami (lub produktami roślinnymi) niż kupować standardowo żywność w całości z lokalnych źródeł. Dlaczego? Bo transport żywności stanowił tylko 5% całkowitych emisji [28].

Z uwagi na fakt, że w niektórych rejonach świata nie da się uprawiać konkretnych produktów przez cały sezon, trzeba stosować wysokoemisyjne metody produkcji (np. szklarnie czy chłodnie). Dochodzi wtedy do takich paradoksów, że importowana żywność z kraju, gdzie jest akurat sezon, jest mniej emisyjna niż żywność produkowana na miejscu. Takie obliczenia wykonano dla Szwedów, gdzie uprawa pomidorów w szklarniach wiązała się z 10-krotnym, większym zużyciem energii niż import pomidorów z Europy (gdzie był na nie sezon) [29].

Jak widzisz, sprawa jest skomplikowana. Kupowanie lokalne wspiera polską gospodarkę i często warto to robić. Lokalnie przede wszystkim warto kupować produkty, na które jest sezon w naszym kraju (np. truskawki w czerwcu). Dla klimatu jednak o wiele ważniejsze jest to co zjesz, niż gdzie zostało to wyprodukowane.

Konsekwencje zmian klimatu

Zmian klimatu nie da się zatrzymać z dnia na dzień. Możemy je jedynie ograniczyć. Naukowcy alarmują, że musimy zrobić wszystko, aby do 2050 roku temperatura nie zwiększyła się o 2 stopnie Celsjusza w porównaniu z epoką przedprzemysłową, a najlepiej, gdyby ten wzrost nie przekroczył 1,5 stopnia. 

Nawet jeżeli uda nam się ograniczyć wzrost globalnego ocieplenia, to niestety czekają nas przykre konsekwencje. Niektóre z nich możemy obserwować już dzisiaj. To nie przypadek, że w 2019 roku w Skierniewicach zabrakło wody. To nie przypadek, że za 20 zł w warzywniaku nie kupisz dziś za wiele świeżych warzyw i owoców. Mimo iż są to złożone sprawy, zmiany klimatu dokładają do nich swoją cegiełkę.

Wraz z postępującym globalnym ociepleniem coraz częściej będzie dochodziło do gwałtowniejszych powodzi, bardziej ekstremalnych susz czy bardziej intensywnych huraganów. To wszystko będzie potęgowało nasilenie głodu na świecie, bo będzie mniejszy urodzaj. Wzrost o 1,5 stopnia w porównaniu z 2 stopniami może zmniejszyć liczbę osób zarówno narażonych na zagrożenia klimatyczne, jak i podatnych na ubóstwo nawet o kilkaset milionów osób [1].

Wzrośnie też zachorowalność i śmiertelność związana z przegrzaniem. Miejskie wyspy ciepła będą wzmacniać falę upałów w miastach. Rozprzestrzenienie malarii i dengi będzie coraz większe. Oczywiście skutki zmian klimatycznych w największym stopniu odczują mieszkańcy krajów tropikalnych i subtropikalnych [1]. Nie jest jednak tak, że u nas będzie wesoło. Fale upałów już teraz zabijają w Polsce więcej osób (głównie starszych) niż jeszcze kilkanaście lat temu [30].

Do tego dojdą wojny o wodę czy migracje uchodźców klimatycznych. Eksperci zwracają uwagę, że ciężko o dokładne wyliczenia i proszą o zachowanie sceptycyzmu. W 2017 roku katastrofy pogodowe spowodowały wysiedlenie 24 milionów ludzi. Gdy zmiany klimatyczne zaczną zmieniać wzorce katastrof, ta liczba będzie wzrastać [31]. Wyobraź sobie ponad 24 mln uchodźców pukających do Twojej granicy z pytaniem „Dlaczego wyemitowaliście tak dużo gazów cieplarnianych”?  Wyobrażasz sobie jak się to może skończyć? Podpowiem, że nie dyskusją z odnośnikami do badań z pubmedu.

To oczywiście tylko mała część problemów. Więcej przeczytasz w cytowanej pracy [1].

Podsumowanie

Katastrofa klimatyczna postępuje i jest wynikiem działalności człowieka. Aktualnym celem podjętych działań jest ograniczenie globalnego ocieplenia o 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu z okresem przedprzemysłowym. Dieta to znaczący element, przez który możemy ograniczać nasz negatywny wpływ na zmiany klimatu. Z zasady, w porównaniu z produktami roślinnymi, spożycie produktów odzwierzęcych wiąże się z większym śladem węglowym i wodnym, większym potencjałem zakwaszającym gleby oraz większym potencjałem eutrofizującym wody. Nie musisz przechodzić w 100% na dietę roślinną, żeby ratować planetę. Zacznij od zwiększonego spożycia roślin kosztem produktów odzwierzęcych. Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy kilka przykładowych diet – fleksitariańską, wegetariańską i całkowicie roślinną (wegańską).

  1. Masson-Delmotte V, Zhai P, Pörtner H-O, i in. (2019) Global warming of 1.5°C An IPCC Special Report on the impacts of global warming of 1.5°C above pre-industrial levels and related global greenhouse gas emission pathways, in the context of strengthening the global response to the threat of climate change, sustainable development, and efforts to eradicate poverty Edited by Science Officer Science Assistant Graphics Officer Working Group I Technical Support Unit.
  2. Meat and Dairy Production - Our World in Data. https://ourworldindata.org/meat-production#citation. Accessed 24 lip 2020
  3. Dairy production and products: Production. http://www.fao.org/dairy-production-products/production/en/. Accessed 24 lip 2020
  4. Seafood Production - Our World in Data. https://ourworldindata.org/seafood-production#. Accessed 24 lip 2020
  5. Production of eggs worldwide, 2018 | Statista. https://www.statista.com/statistics/263972/egg-production-worldwide-since-1990/. Accessed 24 lip 2020
  6. Mbow C, Rosenzweig C, Barioni LG, i in. 5 Food security Coordinating Lead Authors: Lead Authors: an IPCC special report on climate change, desertification, land degradation, sustainable land management, food security, and greenhouse gas fluxes in terrestrial ecosystems.
  7. Steinfeld H, Gerber P, Wassenaar T, Castel V, Rosales M, de Haan C (2006) Livestock’s long shadow.
  8. The Impacts - 2011 Meat Eaters Guide | Meat Eater’s Guide to Climate Change + Health | Environmental Working Group. https://www.ewg.org/meateatersguide/a-meat-eaters-guide-to-climate-change-health-what-you-eat-matters/climate-and-environmental-impacts/. Accessed 28 lip 2020
  9. Poore J, Nemecek T (2018) Reducing food’s environmental impacts through producers and consumers. Science (80- ) 360:987–992
  10. Environmental impacts of food production - Our World in Data. https://ourworldindata.org/environmental-impacts-of-food#carbon-footprint-of-food-products. Accessed 28 lip 2020
  11. Willett W, Rockström J, Loken B, i in. (2019) Food in the Anthropocene: the EAT–Lancet Commission on healthy diets from sustainable food systems. Lancet 393:447–492
  12. Mekonnen MM, Hoekstra AY (2011) Hydrology and Earth System Sciences The green, blue and grey water footprint of crops and derived crop products. Hydrol Earth Syst Sci 15:1577–1600
  13. Mekonnen MM, Hoekstra AY A Global Assessment of the Water Footprint of Farm Animal Products. https://doi.org/10.1007/s10021-011-9517-8
  14. Showers | Home Water Works. https://www.home-water-works.org/indoor-use/showers. Accessed 28 lip 2020
  15. Mekonnen MM, Hoekstra AY (2010) Value of Water Research Report Series No. 47 Value of Water.
  16. FAO 2014, Total renewable water resources per inhabitant in 2014 (m3/year). http://www.fao.org/nr/water/aquastat/maps/TRWR.Cap_eng.pdf. Accessed 31 lip 2020
  17. GUS, 2017. Ochrona środowiska 2017. https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5484/1/18/1/ochrona_srodowiska_2017.pdf. Accessed 31 lip 2020
  18. EAT (2020) Diets for a better future.
  19. Heller MC, Keoleian GA (2015) Greenhouse Gas Emission Estimates of U.S. Dietary Choices and Food Loss. J Ind Ecol 19:391–401
  20. Westhoek H, Lesschen JP, Rood T, Wagner S, De Marco A, Murphy-Bokern D, Leip A, van Grinsven H, Sutton MA, Oenema O (2014) Food choices, health and environment: Effects of cutting Europe’s meat and dairy intake. Glob Environ Chang 26:196–205
  21. Searchinger TD, Wirsenius S, Beringer T, Dumas P (2018) Assessing the efficiency of changes in land use for mitigating climate change. Nature 564:249–253
  22. Willett W, Rockström J, Loken B, i in. (2019) Food in the Anthropocene: the EAT–Lancet Commission on healthy diets from sustainable food systems. Lancet 393:447–492
  23. Corrado S, Sala S (2018) Food waste accounting along global and European food supply chains: State of the art and outlook. Waste Manag 79:120–131
  24. Chapter 5 : Food Security — Special Report on Climate Change and Land. https://www.ipcc.ch/srccl/chapter/chapter-5/. Accessed 29 lip 2020
  25. Stoessel F, Juraske R, Pfister S, Hellweg S (2012) Life cycle inventory and carbon and water foodprint of fruits and vegetables: Application to a swiss retailer. Environ Sci Technol 46:3253–3262
  26. Sandström V, Valin H, Krisztin T, Havlík P, Herrero M, Kastner T (2018) The role of trade in the greenhouse gas footprints of EU diets. Glob Food Sec 19:48–55
  27. You want to reduce the carbon footprint of your food? Focus on what you eat, not whether your food is local - Our World in Data. https://ourworldindata.org/food-choice-vs-eating-local. Accessed 29 lip 2020
  28. Weber CL, Matthews HS (2008) Food-miles and the relative climate impacts of food choices in the United States. Environ Sci Technol 42:3508–3513
  29. Carlsson-Kanyama A, Ekström MP, Shanahan H (2003) Food and life cycle energy inputs: Consequences of diet and ways to increase efficiency. Ecol Econ 44:293–307
  30. Graczyk D, Kundzewicz ZW, Choryński A, Førland EJ, Pińskwar I, Szwed M (2019) Heat-related mortality during hot summers in Polish cities. Theor Appl Climatol 136:1259–1273
  31. Climate refugees: how many are there? How many will there be? http://climatemigration.org.uk/climate-refugees-how-many/. Accessed 29 lip 2020

Czytaj także