Książki Dietetyka - skąd czerpać wiedzę? - Dietetyka

Książki Dietetyka – skąd czerpać wiedzę?

KSIĄŻKI DIETETYKA

Książki Dietetyka często stanowią człon jego wiedzy. Osoby zainteresowane zdrowym stylem życia mogą mieć problem z weryfikowaniem informacji, które przeczytają na fejsbukowych grupach wsparcia, fanpejdżach i blogach prowadzonych przez bardziej, lub mniej wykwalifikowane osoby. To nic złego – w końcu nie każdy chłopak trenujący na siłowni musi skończyć wyższą uczelnie o charakterze medycznym, a nie każda dziewczyna piekąca bezglutenowe ciasteczka z amarantusa musi rozumieć patogenezę celiakii. Problem zaczyna się, kiedy zdrowy, 20-letni chłopak zmienia swoje nawyki żywieniowe na mniej zdrowe pod naciskiem internetowych „dietetyków” eliminując ze swojej diety  produkty pełnoziarniste, owoce, nabiał skupiając się równocześnie na boczku, tłustym mięsie i oleju kokosowym (tutaj przeczytasz czy warto jeść olej kokosowy), a nastolatka zamiast pełnoziarnistego chleba wybierze opcję „gluten free”, w której znajduje się mniejsza ilość błonnika, a większa cukru i soli. Co gorsza – oboje będą traktować takie poczynania jako „dobrą zmianę”. No to zaczynamy!

książki dietetyka

Podstawowe książki dietetyka

  1. MIEJ PODSTAWY – licealni koledzy pstrykali gumką w koleżankę, a Ty słuchałeś „profesorki” od biologii i chemii? Jesteś o krok do przodu – podstawy fizjologii, anatomii i biochemii wystarczą, aby zacząć zagłębiać się w tajniki dietetyki. Jesteś kompletną nogą z tych dziedzin? Otrząśnij z kurzu książkę ze szkoły średniej i otwórz na rozdziale „układ pokarmowy” – znajdziesz tam zasady trawienia i wchłaniania składników pokarmowych, ich transport i zadania w organizmie. Rozjaśni Ci to kwestie po co jemy, dlaczego tak ważna jest jakość produktów i najważniejsze – będziesz mógł zrozumieć książki Dietetyka.
  2. ZACZYNAMY – must have każdego żywieniowca, czyli Jan Gawęcki „Żywienie człowieka: podstawy nauki o żywieniu”. Z niego dowiemy się wszystkich podstawowych informacji, które będą nam niezbędne do rozwijania pasji – funkcje i źródła błonnika pokarmowego, witamin i składników mineralnych. Będzie ciekawiej – autor opowie nam na co powinniśmy zwracać uwagę w dietoterapii danych jednostek chorobowych i co spożywać na co dzień, aby choroby cywilizacyjne trzymały się od nas z daleka. Jak sama nazwa wskazuje – książka traktuje o podstawach, dlatego szukając w niej wyników najnowszych badań nad wpływem mikrobioty i jej roli w patogenezie Hashimoto możesz być trochę zdziwiony. Pozycja nie należy do najdroższych, a jeśli się postarasz – wyrwiesz ją w PDFie.
  3. ILE TEGO JEŚĆ – mając już zarys informacji i znając funkcje składników pokarmowych poczytajmy o wytycznych, które wystosował Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie. Dlaczego muszę jeść 800mg wapnia? Ile błonnika powinno znajdować się w diecie dorosłej osoby? Co z kontrowersyjną normą na cholesterol? Na te i wiele innych pytań znajdziesz odpowiedź w „Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja” wystosowanej przez IŻŻ dostępnej w formie elektronicznej – mimo, iż to nie książki Dietetyka -polecam! 🙂

Na tym etapie posiadasz już wiedzę, dzięki której nie powinieneś dać się pochłonąć otchłaniom internetu nakłaniającym do eliminacji z diety ryb (które są zdrowe), ziemniaków (tu przeczytasz czy warto je jeść) i innych mało inteligentnych pomysłów. Jednak, jeśli interesujesz się dietetyką sportową – proponuję nieco poszerzyć swoje horyzonty.

Książki dietetyka sportowego

  1. GRAAL DIETETYKI SPORTOWEJ – na polskim rynku… W Empikach, czy nawet Matrasie 🙂 oprócz popularnonaukowych „powieści”, które namawiają do swojej ideologii polecamy jedną, rzetelną książkę – „Żywienie w sporcie” autorstwa Anity Bean. Zasady zdrowego żywienia nie są w niej zmienione. Niemniej jednak, dowiesz się dlaczego przed większością jednostek treningowych warto spożyć węglowodany (kliknij i przeczytaj czy sportowcy powinni jeść węgle czy tłuszcz), a po wyjściu z siłki powinniśmy sięgnąć w pierwszej kolejności po białko.
  2. WEJDŹ NA WYŻSZY POZIOM – klasyfikację generalną wśród fizycznych opracowań dotyczących dietetyki sportowej zdecydowanie wygrywa „Clinical Sport Nurition”. Autorzy to wybitne jednostki, łączące pracę z elitarnymi sportowcami z działalnością naukową. W Clinicalu na części pierwsze rozpracowany jest każdy istotny element dietetyki sportowej – robienie wagi w sportach walki, optymalizacja wyników w sportach wytrzymałościowych, problemy żywieniowe osób aktywnych fizycznie i wiele, wiele innych. Dodatkowo, do każdej informacji załączane jest źródło, z którego ona pochodzi, co czyni „biblię” niezwykle rzetelną. Niestety, dostępna jest jedynie w wersji anglojęzycznej, a jej cena przerasta polskie odpowiedniki – mimo tych dwóch szczegółów, ZDECYDOWANIE WARTO JĄ NABYĆ!
  3. Dodatkowo w zestawieniu chciałbym umieścić najnowsze Rekomendacje DC/AND/ACSM, przetłumaczone na ojczysty język przez Bartłomieja Pomorskiego. Jest to świeżynka, na podstawie której powstało 99% licencjatów rocznika 95’ w temacie dietetyki sportowej. Bartek – dzięki!

Książki dietetyka” w formie on-line 🙂

Poznałeś już główne książki dietetyka, które warto mieć na półce. Chcielibyśmy jednak zahaczyć temat wytycznych dużych organizacji. Jeżeli ktoś stara wpoić Ci kontrowersyjne informacje i na pierwszy rzut oka czujesz, że coś w nich śmierdzi – sprawdź jakie zdanie na dany temat mają instytucje, które specjalizują się w tej dziedzinie. Za przykład posłuży nic innego jak nasycone kwasy tłuszczowe – Jasiek z polibudy, który prowadzi bloga napisał, że powinieneś jeść głównie tłuste mięsa, jaja, olej kokosowy i masło, a Ty z podstawówki (!) pamiętasz, że Pani od przyrki mówiła coś innego? Sprawdź to! Sprawdzasz i okazało się, że sztab profesorów zajmujących się miażdżycą przez całe swoje życie twierdzi całkowicie odwrotnie. Nawet, jeśli Jasiek będzie zarzucał Cię gamą linków do PubMedu i fizjologicznym bełkotem tłumaczącym jego hipotezę – zastanów się – czy tysiące profesorów badających ten temat całe życie nie wpadli na te informacje przed Jaśkiem? Czy Oni nie znają tych prac? Czy oni nie rozumieją szlaków biochemicznych?

Z uwagi na fakt, że dietetycy sportowi powinni zadbać o zdrowie swoich podopiecznych, a choroby układu krążenia budzą największe kontrowersje w naszym światku – polecam zapoznać się z:

  1. Wytyczne ESC/EAS dotyczące leczenia zaburzeń lipidowych – z nich dowiesz się jaki czynnik jest najlepszym predyktorem chorób układu krążenia, dlaczego powinniśmy limitować spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych i co robić, żeby nasze serce do setki pozwoliło nam cieszyć się z możliwości podejmowania aktywności fizycznej.
  2. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na cukrzycę 2017 – boisz się węglowodanów? Uważasz, że pogarszają one wrażliwość insulinową? Przeczytaj jaką dietę zaleca się osobą z cukrzycą typu II.
  3. Z fizycznych wydań polecamy „Zespół Metaboliczny” pod redakcją Artura Mamcarza, oprócz strategii żywieniowych opisana jest w nim patogeneza zespołu metabolicznego. Na chłopski rozum – dowiesz się co odpowiada za powstawanie nadciśnienia, miażdżycy czy cukrzycy typu II.

Nie chciałbym, aby artykuł rozrósł się do rozmiarów, których nikt nie przeczyta, dlatego oprócz wyżej wymienionych przedstawię Wam kolegów po fachu, których śledzimy i uważamy za warte uwagi (z pewnością jest ich o wiele więcej, dlatego przepraszam jeśli kogoś pominę):

Dietetyka Sportowa w składzie:
Bartłomiej Pomorski,
Łukasz Jaśkiewicz,
Ula Somow,
Mateusz Gawełczyk,

Damian Parol,
Tadeusz Sowiński,
Kuba Woźniak,
Paweł Szewczyk,
180 rekompozycja,
Magdalena Hajkiewicz Wiem co Jem,
Maciej Malinowski,
Barbell Kitchen,
Paweł Wątor,
Maja Tomczyk aka Żywienie w Sporcie,
Wojciech Zep aka Żywienie Mistrzów,
Dorota Traczyk – naturalne żywienie dla sportowców.

 

Osobiście korzystamy jeszcze z Twittera, na którym obserwuje naukowców zza miedzy.

Na zakończenie załączam „piramidę rzetelności” tłumaczącą, które dane naukowe są najistotniejsze i fenomenalne narzędzie tłumaczące jak funkcjonuje nauka – krótki filmik o prawdzie i fałszu, który powinien obejrzeć każdy fascynat dietetyki w wydaniu EBM.

książki dietetyka

 

Scroll to top